środa, 9 lipca 2014

We died.

Kiedy wspomnę te wszystkie lata udręki,
w większości przypominam sobie nasze pieśni.

Umarliśmy.

A nasza krew wyciekła gdzieś na pobojowiskach.

Jednak nasze pieśni przetrwały.
Razem z tymi z nas, którzy powrócili.

Mimo że oni też znikną pewnego dnia,
Nasze pieśni będą wiecznie żywe,
I śpiewane będą przez nasze dzieci
I dzieci naszych dzieci.

Właśnie tak zostaniemy zapamiętani.



niedziela, 29 czerwca 2014

Smutek, bezsilność?

Czy świat musi być tak popier.dolony? Czy nie możemy od, tak zwyczajnie żyć w spokoju, w zgodzie z innymi? Zawsze wszystko musi być przeciwko nam, nie ważne jaką decyzje byśmy podjeli? Jaką drogą podążyli...
Czasami chciałabym być daleko, cholernie daleko od tego wszystkiego. Momentami czuję się jak z innej epoki, z innego świata.